Czy wytrzymałbyś tydzień bez internetu ?

death-con-gallery-17

Photo: Babycakes Romero – The Death of the Conversation

Essena O’Neil – osoba, która postanowiła odciąć się częściowo od internetu zainspirowała mnie do wypróbowania czegoś nowego, 7 dni bez social media.

Wydawać by się mogło, ze tydzień bez social media, to wymysł ludzi, którzy nie maja nic lepszego do roboty. Wydawać by się mogło, że uzależnienie od komputera, telefonu, czy internetu, to problem, który nie istnieje. Ale czy to prawda ?

Ile razy jadąc autobusem, tramwajem lub idąc ulicą widzisz ludzi przyklejonych do ekranów swoich telefonów ? Jak często będąc na imprezie zdarza się, że jest co najmniej kilka osób, które zamiast cieszyć się chwilą, wpatrują się w telefony (możliwe, że piszą jak się świetnie bawią…)?

Spędzamy coraz więcej czasu na przeglądaniu facebooka, bo boimy się, ze coś z życia znajomych może nam umknąć. To samo jest z Instagramem, Snapchatem, itp. Tracimy wolne chwile oglądając masę filmików na Youtube. Filmików, które nic nie wnoszą do naszego życia.
Coraz więcej młodych osób chwali się, że nie ogląda telewizji, bo to ogłupia i marnuje ich życie. Tylko cóż z tego, skoro zastępują telewizję zupełnie innym marnotrawstwem?

Wszystko jest dla ludzi, dopóki umiemy z tego korzystać z głową i dozować sobie przyjemności.

Do niedawna wydawało mi się, ze kontroluję to wszystko. Dopóki nie zaczęłam zastanawiać się, czy może ten wieczny brak czasu, zmęczenie, smutek mogą być choć częściowo spowodowane nadmiernym użytkowaniem internetu.

Dotychczas sporo czasu spędzałam fejsie i jutubie. To jest niesamowite jak w weekend, gdy specjalnie wstaję wcześniej aby mieć więcej z dnia wolnego, siadam przy komputerze ze śniadaniem i godziny uciekają mi jak szalone.

Postanowiłam zrobić mały test i wypróbować tydzień bez social media.

W pierwszy dzień obudziłam się jak zwykle niewyspana, bo poprzedniej nocy miałam kłopoty z zaśnięciem. Jednakże dotarłam o kilka minut wcześniej do pracy, ponieważ nie zaglądałam na Instagrama.
Po pracy czułam, ze muszę zapełnić sobie jakoś czas, wiec zaczęłam ćwiczyć, zabrałam się za zwykłe domowe czynności bez większych problemów, zrobiłam sobie obiad do pracy i upiekłam ciasteczka z muesli.
Zasnęłam już troszkę lepiej, a rano obudziłam się nieco bardziej wyspana.

I tak mijały kolejne dni. Czytałam, rozmawiałam z bliskimi, zaczęliśmy w końcu oglądać Gwiezdne Wojny po raz kolejny…

Szczerze mówiąc cały tydzień nie wpłynął jakoś specjalnie na moje życie, aczkolwiek zauważyłam, że byłam mniej nerwowa, ponieważ nie docierały do mnie żadne negatywne informacje. Miałam więcej czasu dla siebie i dodatkowo wysypiałam się nieco lepiej.

Polecam ten sprawdzian każdemu z Was. Czas mija bardzo szybko, a szkoda go tracić na podejmowanie bezproduktywnych działań.

Po tygodniu zajrzałam do naszego internetowego światka i okazało się, ze wiele się nie zmieniło. Dwie wiadomości od moich przyjaciółek i 28 powiadomień, z czego żadne nie dotyczyło mnie, a grup dyskusyjnych i moich bliskich.

Nie wydarzyło się nic niezwykłego w życiu znajomych, co mogłoby mieć ogromny wpływ na mnie.

Praktycznie nic mnie nie ominęło i byłam w stanie to potwierdzić w zaledwie 15 minut.

Tak, spędziłam kwadrans na sprawdzaniu fejsa po tygodniu nieobecności.

Pomyśleć, że potrafię spędzić tam zdecydowanie więcej niż 15 minut dziennie.

A Wy co myślicie o takim tygodniu bez internetu ?

death-con-gallery-17

Photo: Babycakes Romero – The Death of the Conversation

Advertisements

One thought on “Czy wytrzymałbyś tydzień bez internetu ?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s